Poniedziałkowy mecz z Jagiellonią Białystok zapoczątkuje serię meczów Kolejorza na wyjeździe z drużynami, które jesienią inkasowały komplet punktów przy Bułgarskiej. Fatalna seria meczów na własnym boisku rozpoczęła się właśnie od starcia z zespołem prowadzonym przez Tomasza Hajtę. Jagiellonia będzie dla Lecha niewątpliwie bardzo trudnym rywalem, przede wszystkim w kontekście zdobycia maksymalnej zdobyczy punktowej. Niewielka liczba porażek jasno wskazuje, że o zwycięstwo w Białymstoku będzie bardzo trudno. Należy się jednak spodziewać, że Mariusz Rumak zadba o odpowiednią motywację zawodników. Z pewnością dotychczasowe spotkania z Jagiellonią podrażniły jego ambicję i pragnie w końcu odnieść zwycięstwo nad zespołem z Białegostoku. Trener „niebiesko-białychâ€, Mariusz Rumak nie będzie mógł jutro skorzystać z usług zawieszonego za kartki, Łukasza Trałki. Nie zagrają też rekonwalescenci, a zatem Patryk Wolski, Manuel Arboleda oraz Karol Linetty. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Luisa Henriqueza, któremu tydzień temu zmarł ojciec i 32-latek ostatnie dni spędził w Panamie. W zamian do składu Lecha Poznań powróci już będący ostatnio w bardzo wysokiej formie, Aleksadar Tonev. Tymczasem z małymi problemami kadrowymi przed poniedziałkowymi zawodami zmaga się szkoleniowiec Jagi, Tomasz Hajto. Z podstawowych graczy wnoszących coś do jego zespołu nie zagra jedynie Nika Dżalamidze przechodzący obecnie rehabilitację w Poznaniu po ciężkiej kontuzji. W sobotę punkty straciła przecież Legia Warszawa, zatem w przypadku zwycięstwa Kolejorz doskoczy do lidera ligi na zaledwie dwa oczka. Przewidywane składy: Jagiellonia: Słowik – Modelski, Dźwigała, Pazdan, Norambuena – Kupisz, Grzyb, Gajos, Plizga, Quintana – Frankowski. KKS Lech: Burić – Ceesay, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez – Murawski, Djurdjević – Lovrencsics, Hamalainen, Tonev – Teodorczyk.

