W sobotni wieczór dojdzie do sparingu mistrzów Holandii i Szkocji. Faworytem jest ekipa Ajaxu Amsterdam, choć nie można lekceważyć piłkarzy Celticu. Obie drużyny grały ze sobą tylko dwa razy w historii. Miało to miejsce w grupowej fazie Ligi Mistrzów w 2001 roku, kiedy to w Amsterdami górą byli Celtowie wygrywając 3:1, a w Glasgow 1:0 zwyciężyli Holendrzy. Piłkarze Ajaxu są w świetnej formie i zanotowali już 14 kolejnych wygranych z rzędu. Jest to imponujący rezultat. W poprzednim sezonie wprawdzie na starcie mieli trochę trudności, ale w drugiej rundzie, kiedy już zaczęli wygrywać, nikt nie był w stanie ich powstrzymać, co zapewniło im mistrzostwo i miejsce w grupowej fazie Ligi Mistrzów. Pdopieczni Franka de Boera swoje przygotowania do nowego sezonu zaczęli od zwycięstw z drugoligowcami z Holandii. Wpierw 5:0 pokonali Emmen, by pózniej 5:1 rozbić Veendam. Siłą kadry Ajaxu jak zawsze jest młodość. Para de Jong i Sulejmani razem w samej lidze strzeliła 26 goli. Natomiast Szkocji po kilku sezonach dominacji Rangers wkońcu odzyskali mistrzowski tytuł i są najlepszą drużyną w Szkocji. Dużo pomogły im kłopoty finansowe ich największego lokalnego rywala, gdyż Rangers jako karę straciło aż 20 punktów. Celtic przygotowania do nowego sezonu zaczął w Niemczach od bezbramkowego remisu z Augsburgiem. Póżniej była porażka 0:1 z 3-ligowym Suttgardem Kicker i wygrana 2:1 z 2-ligowym AAlen (po golach Hoopera i Stokesa). Siłą napędową zespołu jest snajper Stokes. Ważną pozycję w kadrze ma Hooper i Samaras. Na pozycji golkipera rywalizację z Fosterem przegrywał nasz Zauska, ale gdy Foster wraca do Newcastle, nasz rodak ma szansę na wykazanie się. Piłkarze Ajaxu napewno dziś zadbają, aby się nie nudził. Będzie to meczu dwóch kompletnie odmiennych stylów gry. Ajax lubi dużo grać piłką i ma piłkarzy świetnie grających technicznie. Celtic raczej preferuje siłową piłkę, dużo wrzutek, rzutów rożnych i strzałów z dystansu. Moim zdaniem wygra drużyna o wyższej kulturze piłkarskiej, czyli Ajax.

