Myślę, że to będzie dobre widowisko z bramkami. Polacy są bez szans na Mundial, powinni już zagrać bez ciśnienia, nie mają czego bronić, spodziewam się więc nieco odważniejszej taktyki naszego zespołu. A przy słabej obronie naszej reprezentacji Anglicy raczej nie będą mieli problemów ze stwarzaniem sytuacji. W bramce prawdopodobnie zabraknie dobrze grającego Boruca, którego zastąpi Szczęsny, obrona z Celebanem, Jędrzejczykiem, Glikiem i Wojtkowiakiem jest za słaba i wolna. Mamy natomiast dobrych zawodników z przodu, Mierzejewski zagrał nieźle w końcówce meczu z Ukrainą i dzisiaj powinien wyjść w 1 składzie, Sobota i Błaszczykowski są szybcy, Lewandowski wioadomo. Czuję, że Polacy mogą dzisiaj strzelić bramkę, ale że stracą więcej niż jedną jestem niemal pewien. Anglicy są pod presją, ale tak samo było w spotkaniu z Czarnogórą i wygrali 4-1. Sturrige i Rooney są w wysokiej formie, podobnie Danny Welbeck. Bardzo szybcy zawodnicy z przodu. Za nimi cofnięci będą zapewne grali Lapmard i Gerrard, którzy maja wielkie nazwiska, doświadczenie i technikę, ale też swoje lata i nie są już tak szybcy i Sobota z Błaszczykowskim będą mogli z nimi powalczyć. Miejsca powinno być sporo, bo Anglicy będą atakowali od początku. Kibicuje naszym, ale obiektywnie nie widzę tu podstaw do niespodzianki, myślę, że Anglicy mogą nawet sami pobic linię 2,5. Ale mam nadzieję, że Polska coś dorzuci.

