Anglicy zagrali przyzwoicie z Francją, zwłaszcza w obronie, grali bez Rooneya, chcieli zremisować i osiągnęli swój cel; za to przeciwko Szwedom grali bardziej do przodu i rozegrali świetny mecz, kosztowało ich to trochę błędów w obronie, ale to spotkanie pokazało też ile mają możliwości w ofensywie. Teraz mają w dodatku Rooneya, który powinien być wielkim wzmocnieniem, zarówno ze względu na jego umiejętności, jak i cechy mentalne. Z kolei Ukraińcy zrobili dość przeciętne wrażenie na tle Szwedów, o wygranej Zbirnej zadecydował tylko instynkt strzelecki Szewczenki, bo w przebiegu całego meczu Ukraińcy nie byli lepszym zespołem i mieli sporo szczęścia pod własną bramką. Ale mecz z Francją wyraźnie pokazał ile drużynie Błochina brakuje do klasowych zespołów. Dzisiaj sytuacja Ukraińców wydaje się bardzo trudna, aby awansować muszą wygrać, będą więc atakować, pozostawiając zapewne Anglikom wiele miejsca, a ci mają kapitalnych skrzydłowych (Walcott, Young) i szybliego Welbecka z przodu. Kiedy się tę trójką uzupełni Rooneyem, który zagra za plecami Welbecka, można racjanalnie zakładać że Anglicy będą dziś mieli wiele okazji do strzelenia bramek. Hodgson ma do dyspozycji pełny skład, zakładam że w ataku zagra Welbeck, który się lepiej nadaje do gry z konrty niż Carrol. W zespole Ukraińskim pod znakiem zapytania stoi występ Szewczenki, który ma jakiś problem z kolanem. Ze względu na swoje fatalne wyniki w tym miesiącu biorę taki ostrożny handicap.

