Równolegle z meczem Francji ze Szwecją zostanie rozegrane spotkanie pomiędzy współgospodarzami turnieju, czyli reprezentacją Ukrainy i Anglikami. Bukmacherzy faworyzują Anglików, ale ja stawiam w tym spotkaniu na niespodziankę. Ukraińcy przed tym turniejem mieli masę problemów. Nie szło im w sparingach, poza tym na kilka dni przed turniejem wielu zawodników zatruło się jakimś trefnym jedzeniem. Eksperci nie wróżyli Ukrainie niczego dobrego. Tymczasem zawodnicy Olega Błochina w 1 meczu pokonali Szwecję 2:1 i zostali samodzielnym liderem grupy. Publiczność fantastycznie ich dopingowała i została za to nagrodzona dwoma trafieniami Andrija Szewczenki. Potem przyszła porażka z Francją, ale Ukraina w tym spotkaniu nie grała źle. Po prostu Francuzi skrupulatnie wykorzystali ich błędy w defensywie. Anglia w 1 meczu zremisowała z Francją 1:1, a w 2 spotkaniu po dramatycznym widowisku pokonała Szwecję 3:2. W obu tych meczach musiała sobie radzić bez Wayne'a Ronney'a. Dzisiaj napastnik Synów Albionu wraca do gry. W prasie wypowiada się, że to jest jego moment. Moim zdaniem jednak jego powrót wprowadzi sporo zamętu w szeregi Anglików. Na pewno jest to wartościowy piłkarz, ale wydaje mi się, że jego powrót nie wyjdzie na dobre Anglikom. Bez niego radzili sobie średnio. Na pewno to nie jest taka Anglia, która ma jakieś szanse na odegranie znaczącej roli na tym Euro. Anglia gra bez elementu zaskoczenia. Wyniki ratują jej indywidualne popisy poszczególnych zawodników. Anglia nie jest mocnym zespołem. Oglądałem jej oba mecze i niczym mnie nie zachwycili. Dzisiaj Ukraina musi wygrać i moim zdaniem uda jej się to. Za nimi przemawia publiczność, która powinna pomóc im w ograniu zawodników Roya Hodgsona. Na pewno Ukraina wie, że stoi przed historyczną szansą. Szansa na wyjście z grupy już w debiucie to byłoby coś. Oleg Błochin na pewno odpowiednio zmotywuje swoich graczy. Typuję wielki wieczór dla Ukrainy, a smutek dla Anglików i ich trenera. Na pewno kurs warty uwagi. Trochę inną argumentacje przejawia się w mojej teorii spiskowej. Ukraina jest gospodarzem, który ma jeszcze szanse na wyjście z grupy. Jeśli Ukraina wyjdzie to ten turniej jeszcze będzie jako "żył" na Ukrainie. Jeśli nie wyjdzie to z zaangażowaniem ludzi może być różnie.

