Przed nami spotkanie trzeciej kolejki w rosyjskiej Premier League. Dzisiaj o 17.00 na Stadion Dinamo rosyjski potentat Anży Machaczkała podejmie Amkar Perm. Anży Machaczkała od kiedy została przejęta przez bogatych sponsorów sukcesywnie skupuje zawodników z najwyższej półki. Aktualnie grają tam m.in: Kameruńczyk Samuel Eto, znany z występów w Blackburn Rovers Christopher Samba, czy były piłkarz Chelsea Londyn Jurij Żirkow. Mocna kadra i duże pieniądze powodują, że kibice chcą coraz więcej od swoich pupili. Anży Machaczkała na razie może podbić jedynie Ligę Europejską i swoje rodzime rozgrywki. Docelowo rosyjska drużyna ma występować w Lidze Mistrzów. Żeby to było możliwe, to trzeba grać w lidze jak najlepiej. Początek rozgrywek dla Anży jest średni. W pierwszej kolejce pokonali oni Kuban 2-1 po golach Eto’o i Traore. W 2 tylko zremisowali na wyjeździe z FK Rostov 2-2 (0ba gole Tagirbekova). Dzisiaj 3 kolejka i mecz u siebie, czyli Anży Machaczkała jest uważana za faworyta. Czy podoła temu zadaniu i wygra ten mecz? Moim zdaniem tak. Poza tym wspomnianym remisem w lidze Anży w sezonie 2012/13 licząc wszystkie rozgrywki zawsze wygrywa. Może nie są to wygrane kilkoma bramkami, ale rosyjski potentat konsekwentnie gromadzi zwycięstwa. Tymczasem Amkar Perm aktualnie jest na 10 miejscu. Zawodnicy dzisiejszych gości mają na swoim koncie 3 punkty. Dużo lepiej radzą sobie u siebie, niż na wyjeździe. Na swoim stadionie potrafili ograć nawet CSKA 3-1, ale na wyjeździe nie sprostali Zenitowi. Trzeba przyznać, że kalendarz nie jest łaskawy dla Amkaru. Na początek sami kandydaci do zajęcia 1 miejsca na koniec rozgrywek. To też pewnie wpłynie na zmęczenie zawodników. Oczywiście, jest to początek sezonu, ale każdy z nich pewnie dawał z siebie więcej niż 100% swoich możliwości, aby może zwrócić uwagę obserwatorów z tych klubów. Anży Machaczkała gra solidnie, ma szeroką kadrę, ma niesamowitego Samuela Eto’o. Dodatkowo na pewno wesprze ich publiczność. Kurs może nie jest rewelacyjny, ale to pewniak na dzisiejsze popołudnie.

