W drugiej kolejce rosyjskiej Premier Ligi dojdzie do pojedynku między Anży Machaczkała a Lokomotivem Moskwa. Gospodarze zawiedli w swoim pierwszym spotkaniu. Zagrali bardzo ofensywny futbol w meczu z Krylją, jednak nadziali się na kontrę i ostatecznie nie potrafili doprowadzić nawet do remisu. Yuri Semin nie zrobi na pewno tego samego błędu i nie zastosuje tej taktyki w poniedziałkowym meczu, ponieważ drużyna z Moskwy gra w o wiele bardziej wyrafinowany sposób aniżeli Krylja i mogłaby wtedy łatwo wygrać z odsłoniętym rywalem. Znacznie trudniej gra się im, kiedy rywal się cofnie. Tak było właśnie w poprzedniej kolejce. W starciu z Mordovią potrafili zdobyć tylko jedną bramkę, a gra im się w ogóle nie kleiła. Zresztą sam gol został zdobyty tylko dlatego, że bramkarz przeciwnika postanowił sprawić prezent gościom. W zespole Anży wątpliwy jest występ pomocnika z Armenii, Karlena Mkrtchyana. Jest to silny punkt zespołu, a jego brak w tym meczu na pewno nie pomoże gospodarzom w osiągnięciu zwycięstwa. W Moskwie też nie jest kolorowo. W szeregach Lokomotivu prawdopodobnie zabraknie jednego z najważniejszych piłkarzy w kadrze, ponieważ Aleksandr Samedov jest nadal kontuzjowany. Mówi się, że zadebiutować ma wypożyczony z AS Monaco Delvin N'Dinga, ale wątpliwe, aby był w stanie wypełnić lukę po Samedovie. Lokomotiv więc nie stać tu na nic więcej niż remis, a Anży nie jest w formie, co pokazał ich pierwszy mecz, dlatego spotkanie skończy się raczej podziałem punktów.

