Właściwie wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują że w tym meczu obejrzymy dużo bramek. Zacznijmy od sytuacji Arsenalu w grupie F. Po dwóch niespodziewanych porażkach Kanonierzy zajmują ostatnie miejsce w grupie i właściwie mecz z Bayernem to mecz ostatniej szansy. O punkty w rewanżu w Bawarii będzie bardzo trudno i nawet zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach mogą nie wystarczyć do awansu. Zatem Arsenal musi dzisiaj wygrać jeśli liczy na awans, a żeby wygrać trzeba zaatakować i strzelać bramki. Druga rzecz to wyniki Arsenalu. Ostatnie pięć spotkań z udziałem tej drużyny kończyło się wynikami powyżej 2,5 gola. Jeszcze bardziej imponująco wygląda to w przypadku Bayernu. Tylko w ostatnim meczu z Werderem (0:1) i w Superpucharze z Wolfsburgiem (1:1) padł wynik poniżej 2,5 gola, a tak we wszystkich meczach tego sezonu notowaliśmy co najmniej 3 gole! No cóż jak się ma Lewandowskiego w takiej formie i Mullera to nic dziwnego. Kolejny argument za wynikiem over 2,5 goals jest taki, że żadna z tych ekip nie potrafi grać defensywnie. Atak jest wpisany w filozofię obu drużyn. Często kosztem defensywy i utraty gola oba zespoły grają ultraofensywnie. Zatem myślę, że nie będzie tutaj jakiś kalkulacji a od początku otwarta gra i co za tym idzie sporo bramek.

