Zdecydowanie najciekawszym spotkaniem środowych zmagań w Premier League będzie mecz Arenal - Liverpool. W tabeli oba zespoły znajdują się obok siebie, na szóstym miejscu są Kanonierzy, a na siódmym ze stratą trzech oczek The Reds. Liverpool nie potrafi ustabilizować formy, ostatnio odnieśli trzy wysokie zwycięstwa, w międzczasie bez niespodzianki przegrali na Old Trafford z United. A w minioną niedzielę podopieczni Brendana Rogersa ulegli trzecioligowemu Oldham 3:2 w rozgrywkach Pucharu FA. Co ciekawe The Reds grali w niemal najsilniejszym składzie, tym bardziej jest to sensacja. Z kolei Arsenal pokonał w wyjadowym meczu pucharowym 3:2 Brighton. Wcześniej wysoko, bo aż 5:1 wygrali z West Hamem w lidze. Widać również, że rozstrzelał się Olivier Giroud, cztery bramki w ostanich dwóch meczach są dobrym prognostykiem przed dzisiejszym meczem dla francuza. W rundzie jesiennej na Anfield Road Kanonierzy wygrali 2:0 po golach Podolskiego i Cazorli. Typuję wygraną chłopców Wengera po walce i dobrym dla oka meczu.

