Dziś przed nami mecz na szczycie grupy B Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem Londyn i Schalke. Gospodarze są na pierwszym miejscu w grupie z kompletem punktów i jeśli dziś wygrają, praktycznie zapewnią sobie awans do dalszej fazy. Niemcy są zbudowani ostatnim ligowym występem ale i zapewne zmęczeni, bo rywalizacja z Borussią nie była dla nich łatwym spotkaniem. Ekipa z niemiec ma na swoim koncie 4 punkty. Wenger znów ma spore problemy z kontuzjami. Do graczy którzy nie mogą zagrać dołączył Alex Oxlade-Chamberlain, a już przecież nie mogą grać Bacary Sagan, Theo Walcott, Laurent Koscielny i Abou Diaby. To są spore problemy kadrowe Londyńczyków. Aż tak poważnych problemów nie mają w Schalke. Nie zagra kontuzjowany ostatnio Julian Draxler. Może nie zagrać Kyriakos Papadopulous. Na pewno nie ma w składzie Metzeldera. Jednak kontrataki tego zespołu są bardzo niebezpieczne dlatego też Arsenal powinien się obawiać utraty lidera w grupie. Faworytem spotkania jest w tym meczu Arsenal lecz, czy tak osłabieni Kanonierzy będą w stanie pokonać Schalke. Goście w ostatnich derbach pokazali, że są odporni na presję i potrafią grać skutecznie z kontry. Będzie ich niezmiernie ciężko pokonać. Warto przypomnieć, że obie drużyny spotkały się ze sobą w fazie grupowej Ligi Mistrzów sezonu 2001/02. Arsenal po pasjonującym meczu pokonał u siebie Schalke 3:2, w Niemczech gospodarze zrewanżowali się, wygrywając 3:1. Obydwie drużyny zakończyły zmagania w grupie z dorobkiem dziewięciu punktów, ale lepszy bilans bramkowy dał awans do kolejnej rundy przedstawicielowi Premier League Jeszcze jedna ważna informacja która może być kluczowa do dokonania wyboru na kogo postawić. W ostatnich 44 meczach u siebie w Lidze Mistrzów (wliczając także spotkania eliminacyjne) Arsenal przegrał tylko raz - w półfinale 1:3 z Manchesterem United w sezonie 2008/09. Ja stawia na Over 2.5 – ostatnie mecze ligi mistrzów obfitują w bramki i dziś także powinno tak być

