Wszyscy obserwatorzy są pod ogromnym wrażeniem Chicago Bulls. Drużyna która na początku sezonu miała problemy z kontuzjami i prezentowała dość nierówną formę, z biegiem czasu oraz powrotu podstawowych zawodnikó wyraźnie gra coraz lepiej. W zasadzie można powiedzieć chyba, że już teraz grają swoją najlepszą koszykówkę i chyba trudno sobie wyobrazić, żeby grali jeszcze lepiej. W zespole panuje znakomita atmosfera, wszyscy są zachwyceni wynikami oraz grą jaką prezentują. Fakt, od początku sezonu znakomicie prezentują się we własnej hali, natomiast na wyjazdach bywa różnie, lecz ostatnio zdecydowanie poprawili grę na obcych terenach. Poza wpadką w Indianie, gdzie przegrali po dogrywce wygrali ostatnio wiele innych trudnych meczy wyjazdowych, między innymi w Orlando. Pierwszy mecz wyjazdowy z Atlantą wprawdzie przegrali 80-83, jednak jest to dość mylący wynik gdyż w drugiej kwarcie prowadzili już prawie dwudziestoma punktami i tak naprawdę powinni wygrać spokojnie ten mecz jednak na własne życzenie go przegrali. Wyciągneli z niego odpowiednie wnioski i w rewanżu we własnej hali nie dali już Atlancie żadnych szans zwyciężając blisko dwudziestoma punktami. Sądzę, że również dziś potwierdzą znakomitą formę z ostatnich tygodni (bilans 9-1) i wygrają dość zdecydowanie z Atlantą, która jest dość nierówną drużyną i potrafi wygrywać wysoko u siebie, ale potrafi też wysoko przegrywać (ostatnio z Miami, Denver i właśnie Chicago) dlatego sądzę, że dziś w meczu z tak silną ekipą z Chicago, Atlanta znów nie wiele będzie miała do powiedzenia i nie sądzę, aby drugi raz dopisało im tyle szczęścia co w pierwszym meczu tych drużyn w Atlancie. Ponownie przewiduje prowadzenie Chicago od pierwszych minut i tym razem rozważniejszą grę, która pozwoli im spokojnie utrzymać przewagę i wygrać zdecydowanie ten mecz.

