Mecz który zdecyduje która z ekip Atletico Madryt czy może FC Barcelona będzie liderem rozgrywek Primera Division po pierwszej rundzie sezonu. Jak na razie obie drużyny idą łeb w łeb mają po tyle samo punktów - 49, ja jednak uważam, że przed dzisiejszym spotkaniem należy większe szansę dawać drużynie Gerardo Martino. Atletico owszem gra rewelacyjnie w tym sezonie w każdych rozgrywkach, u siebie na Estadio Vicente Calderón notując niemal same zwycięstwa (jeden remis na początku sezonu z Barceloną w meczu o Superpuchar Hiszpanii) jednak ostatnio ich gra wygląda nieco słabiej niż jeszcze np. miesiąc temu. Przynajmniej ja osobiście odnoszę takie wrażenie, wymęczone zwycięstwa z Levante i Malagą oraz remis w Pucharze Króla z Valencią według mnie pokazały, że ta drużyna przechodzi obecnie nieco słabszy okres w swojej grze. Oczywiście to , że taki okres nastąpi był do przewidzenia bowiem nie może grać na wysokim poziomie przez cały sezon grając w sumie 13-14 zawodnikami. Jeśli chodzi o kadrę jaką powołał Diego Simeone na mecz z Barceloną to brakuje jedynie Mario Suáreza, pozostali piłkarze natomiast są do dyspozycji trenera wraz z Juanfranem, który pierwotnie miał ten mecz oglądać z trybun, ale komisja ligi anulowała jego kartkę z ostatniego meczu ligowego i dziś będzie mógł pomóc swojej drużynie w osiągnięciu korzystnego rezultatu. Jeśli chodzi natomiast o Barcelonę tutaj wydaje mi się, że mamy odmienną sytuację. Gra drużyny z Camp Nou wygląda coraz lepiej również ze względu na to, że coraz mniej zawodników jest kontuzjowanych, na dzisiejszy mecz Martino powołał 22 zawodników, jedynymi, którzy znaleźli się poza kadrą są Jonathan dos Santos, Oier i Isaac Cuenca. W kadrze są natomiast Neymar, Dani Alves i Marc Bartra, których zabrakło w spotkaniu z Getafe. Ponadto oprócz coraz lepszej sytuacji kadrowej również może cieszyć znakomita dyspozycja poszczególnych zawodników jak Fà bregas, Alexis Sanchez czy Pedro, a przypomnę również, że wrócił również do gry Leo Messi, który na dobry początek po kontuzji popisał się dwiema bramkami. Patrząc więc na formę oraz jak obie ekipy ostatni prezentowały wydaje się, że lepiej prezentowała się ekipa z Katalonii. Nie sądzę również by ostatnie występy Atletico były tzw. zasłoną dymną przed starciem z Barceloną i dziś zobaczymy Atletico jakie oglądaliśmy w większości swoich spotkań w tym sezonie. Warto również pamiętać, że na Vicente Calderón Barcelona w ostatnich latach spisywał się przynajmniej przyzwoicie, nie licząc meczu o Superpuchar Hiszpanii (1-1) w ostatnich latach wygrywała tutaj (3 razy 2-1), a ostatnie zwycięstwo Atletico u siebie z Barceloną to sezon 2009/10 i triumf 2-1.

