Wydarzeniem weekendu będzie spotkanie Atletico Madryt z FC Barceloną. Faworytem tego starcia są oczywiście goście, którzy w Primera Division reguralnie wygrywają z Atletico. W 3 poprzednich sezonach w Madrycie Barca zawsze wygrywała z Atletico po 2:1. Atletico to aktualny wicelidera i po 18 kolejkach ma 49 punktów, czyli tyle samo co Barca. Na uwagę zasługuje fakt, iż Atletico nie przegrało od 17 spotkań (we wszystkich rozgrywkach), co zasługuje na uznanie. W poprzedniej kolejce wygrali 1:0 w Maladze. Wcześniej pokonali u siebie 3:2 Levante i 3:0 Valencię, 2:0 Elche na wyjeździe i 7:0 Getafe u siebie. Trzeba też pamiętać, że Atletico wygrało u siebie wszystkie 9 dotychczasowych spotkań w La Liga. W ofensywie bryluje Costa, który strzelił juz w lidze 19 goli, a wspieraja go David Villa (8 goli) i Garcia (6 goli). Atletico jest świetnie poukładane i bardzo ciężko jest im strzelić gola o czym przekonała się Barca na poczatku sezonu. Wówczas to w Superpucharze Hiszpanii Barca zdobyła to trofeum tylko dlatego iż strzeliła gola w Madrycie, gdzie zremisowała 1:1. W Barcelonie padł bezbramkowy remis. Barca jest liderem La Liga, ale tylko dzięki lepszej różnicy goli. W ostatniej kolejce pokonali u siebie Elche 4:0. Wcześniej wygrali 5:2 w Getafe, pokonali 2:1 Villarreal i przegrali 0:1 w Bilbao. Do składu po kontuzji wraca Messi, który w środku tygodnia w Copa del Rey zdobył dwa gole w wygranym 4:0 meczu z Getafe. Pod jego nieobecność ciężar gry wziął na siebie Neymar, a doskonale wspierają go Alexis Sanchez i Pedro. Zapowiada się bardzo ciekawe i wyrónane spotkanie, które moim zdaniem zakończy się mimo wszystko zwycięstwem gości, którzy mają w swoim składzie więcej indywidualności.

