Dziś poznamy całą czwórkę tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, największe emocje czekają nas oczywiście w Barcelonie gdzie Atletico będzie próbowało odrobić stratę z pierwszego meczu która wynosi 2:1. Podopieczni Simeone już kolejny rok z rzędu grają fantastycznie, dalej jest to zespół potrafiący wyśmienicie bronić, w Primera Division tylko 16 bramek straconych!. Dziś jednak trzeba odrabiać a więc trzeba będzie coś zaoferować także w ofensywie i raczej w tym aspekcie nie będzie problemu bo forma zespołu w każdej formacji jest wysoka, był taki moment gdzie zacięli się w zdobywaniu bramek ale ostatnio odzyskali regularność w tym trzy pojedynki w domu w Primera z minimum trzema bramkami strzelonymi. Porażka z Realem zachwiała formą Barcelony, która przegrała z Sociedad i walka o tytuł mistrzowski na nowo rozgorzała. Widać mały spadek formy, szczególnie ofensywa gra mniej intensywniej a to odbija się na całej grze, traci także na tym defensywa która ma wobec tego więcej zadań a nie ukrywajmy to jest ich najsłabsza formacja, ta formacja zmuszona do większego wysiłku po prostu się potrafi często gubić lub zostawiać sporo luk to już w kilku spotkaniach mogliśmy oglądali jak z Villarreal przed przerwą reprezentacyjną. Arsenal też zmusił ich do ogromnego wysiłku, zresztą wszystkie zespoły z jakością w ofensywie potrafiły strzelać bramki Celta, Bilbao, Sevilla, Valencia. Zresztą na krajowym podwórku w 16 spotkaniach wyjazdowych stracili 15 bramek to naprawdę dużo, a w Lidze Mistrzów będą w wysokie formie remisowali z Bayer 1:1 oraz AS Roma 1:1. Kto wie jak potoczyło by się spotkanie na Cam Nou gdyby nie czerwona kartka dl Torresa. Atletico nie ograniczy się tutaj do defensywy, pierwszy mecz pokaz słabości Barcelony w defensywie, tym bardziej że będą tutaj jak zwykle noszeni ogromnym dopingiem. Zresztą już na Camp Nou wyszli z takim nastawieniem które popsuła czerwona kartka. Oczywiście będzie tutaj także bardzo ostro i agresywnie tego jestem pewien to zawsze gwarancja kartkę a więc będzie mniejsza agresywność a to zawsze daje większe szansą na wygrywanie indywidualnych pojedynków a po jednej i drugiej stronie mamy te indywidualności. Będą też świetne okazje ze stały fragmentów gry – Barca ma Messiego który ze stojące piłki potrafi strzelać niesamowite bramki, a Atletico jak zawsze groźne w grze w powietrzu. To może być mecz do jednej bramki ale ja się nastawiam na ofensywne Atletico oraz Barcelonę która będzie chciał się na nowo obudzić w ofensywie bo raczej solidności przez 90 minut w defensywie nie zachowają. Gospodarze wcale po strzeleniu jaki pierwsi bramki nie ograniczą się do defensywę, a wiadomo jak trafi Barcelona to podopieczni Simeone innego wyjścia jak zaatakowanie nie będą mieli.

