Dzisiaj na Vicente Calderon spotkanie, które równie dobrze nie musiałoby się odbyć, bo oba zespoły znają już swoje miejsce w tabeli. Awans Rojiblancos już mają, ale pierwszego miejsca jeszcze nie zagwarantowali, jednak po dzisiejszym meczu mogą być dużo spokojniejsi. 11 wygranych meczów z rzędu na własnym stadionie. Tak prezentuje się statystyka w LE i ciężko uwierzyć, by dziś ta seria miała się zakończyć, bo grają z zespołem, któremu już za bardzo nie zależy, nie mają już jakichkolwiek szans na awans. Dlatego właśnie nie pojechało kilku ważnych piłkarzy jak: Walid Badir, Elroy Cohen, Eric Djemba-Djemba, Bruno Coutinho czy też Toto Tamuz. Atletico wiadomo mocna ławka, młodzi zdolni juniorzy, więc Simeone z tego korzysta i w LE jeszcze nie zagrała pierwsza jedenastka, nawet nie było sensu wystawiać najlepszych graczy, bo trafili na rywali drugiej kategorii. Dziś oczywiście zabraknie: Radamela Falcao, Diego Godina, Filipe, Juanfrana, Gabiego i Ardy Turana. Oni są szykowali na Sevillę. W weekend mają bardzo ważny mecz o bardzo ważne punkty. Dziś gospodarze mimo ubytków, nie powinni mieć problemów z rywalem. Jak już wspomniałem znakomicie radzą sobie piłkarze, których rotuje trener ze stolicy Hiszpanii. Myśle, że wynik tego meczu zakończy się 3-0. Dlatego postawie na -2 bramki dla Atletico Madryt.

