Rozgrywki w Hiszpanii wchodzą w decydującą fazę. Jednym z najciekawszych meczów 37. kolejki będzie starcie czwartej Malagi z szóstym Atletico Madryt. Dla piłkarzy ze stolicy to ostatnia szansa na wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce tabeli. Do najbliższego rywala jedenastka Diego Simeone traci w tym momencie pięć punktów i tylko zwycięstwo może przedłużyć jej nadzieje na prześcignięcie Malagi i Levante. Aktualna forma premiuje gospodarzy, którzy nie przegrali czterech kolejnych spotkań w Primera Division. Zespół z Vicente Calderon ograł Rayo Vallecano i Espanyol ,a podzielił się punktami z Betisem Sewilla i Realem Sociedad. Kibice Malagi o takich wynikach mogli w ostatnich dniach tylko marzyć, bo przyszło im oglądać m.in. klęskę z Barceloną 1:4, remis z Osasuną i porażkę z Villarreal. Jedynym sukcesem gości było pokonanie wyżej notowanej Valencii 1:0. Malaga nie wygrała dwóch ostatnich spotkań z Atletico na swoim obiekcie, ale za to triumfowała dwa razy w Madrycie. W sumie nieco lepszym bilansem w bezpośrednich potyczkach cieszą się gracze ze stolicy, którzy zanotowali osiem zwycięstw, przy sześciu Malagi. Naszym zdaniem wszystko wskazuje tutaj na remis. Walczące też w Lidze Europejskiej Atletico nie ma już sił, aby odnosić zwycięstwa w tak trudnych meczach i do tego co trzy dni. Malagę za to remis powinien usatysfakcjonować, bo w ostatniej serii podejmie prawdopodobnie już wówczas zdegradowany Sporting Gijon.

