Bardzo ciekawie zapowiada się pierwszy pojedynek dwumeczu Copa Del Rey,w którym Atletico Madryt podejmie na Estadio Vicente Calderon Sevillę.Gospodarze ze swojego stadionu zrobili twierdzę nie do zdobycia.W ostatnich 25 meczach we wszystkich rozgrywkach odnieśli 24 zwycięstwa! i tylko 1 remis z Realem Sociedad.W ostatniej kolejce ligowej "Rojiblancos" zostali rozbici na wyjeździe przez Athletic Bilbao 3:0.Po części winę za to ponosi Diego Simeone,który eksperymentował składem.Dzisiaj w zespole gospodarzy nie wystąpią: Raul Garcia(za kartki),Emiliano Insua(nowy nabytek Atletico),a największym osłabieniem jest nadal brak Radamela Falcao.Diego Simeone powołał więc 3 zawodników z drugiego zespołu.Problemem zespołu jest skromna ilość napastników,do gry zdolni są tylko Diego Costa i Adrian Lopez,jednak pomocnicy będą ich uzupełniać z Ardą Turanem i Koke na czele.Atletico w ostatniej rundzie wyeliminowało Betis Balompie ,czyli odwiecznego rywala Sevilli.Dzisiaj Andaluzyjczycy mogą pokazać,że potrafią grać jak równy z równym ,nawet z takim zespołem jak Atletico.Sevilla pod wodzą nowego trenera Unaia Emery'ego rozegrała 4 mecze,2 w Copa Del Rey i 2 w lidze.2 spotkania wygrała i 2 zremisowała,strzeliła przy tym 8 goli tracąc zaledwie 1.Trener poukładał zespół ,szczególnie w obronie,a Sevilla zaczęła zdobywać gole,które jeszcze niedawno trudno było strzelić.Sevilla wystąpi dzisiaj w najsilniejszym składzie,w dodatku na konferencji prasowej Unai Emery zapowiedział,że w zespole jest bardzo dobra atmosfera,po ostatnich wygranych meczach,w dodatku "Sevillistas" największe nadzieje mają właśnie z Pucharem Króla,gdyż w lidze ciężko będzie zająć wysokie miejsce.Uważam,że dzisiejszych gości stać na to,aby w końcu zatrzymać tą fantastyczną passę Atletico na jego stadionie.Zespół z Andaluzji liczy na dobry wynik,dzięki brakowi najskuteczniejszego strzelca Radamela Falcao,który potrafiłby "ukąsić" .

