Nie można nie zauważyć progresji wyników Sewilli. Emery nie miał mocnego wejścia, jednak pod jego ręka ta drużyna z każdym meczem gra coraz lepiej. Mecz z Saragossą był przełamaniem, wprawdzie rywal grał w niezbyt mocnym składzie i w trakcie gry nałapał czerwonych kartek, jednak już spotkanie z Granadą pokazało wielki potencjał tej drużyny, która potrafiła zagrać w bardzo wysokim tempie pełne 90 minut. W drużynie jest w tej chwili świetna atmosfera i wiara w swoje mozlowości, nie ma ważnych osłabień (nie licząc takich zawodników jak Trochovski czy Perroti) a sam Puchar Króla pozostaje jedyną szansą, żeby uratować ten sezon. W Primera Sewilla niczego wielkiego pewnie już nie zwojuje. Atletico pozostaje faworytem, niejako z urzędu. Jednak bez Falcao ten zespół nie wygrywa, pokazał to zarówno mecz z Betisem jak i ostatni fatalny występ z At. Bilbao. Dziś prawdopodobnie znów bez Kolumbijczyka, a nawet gdyby zagrał jego dyspozycja pozostaje niewiadomą. Rojiblancos sprawiają wrażenie przemęczonych a morale po klęsce w Bilbao pewnie też nie jest wysokie. Atletico jest w tej chwili w najsłabszym okresie w bieżącym sezonie a Sewilla w najlepszym, do tego Puchar Króla to dla Sewilli w absolutny priorytet. Kursy na Atletico sa bardzo niskie ze względu na domowe statystyki tego zespołu w lidze (10-0-0), kursy polegają własnie na statystykach, które w typowaniu mają jednak rangę. Taki duży handicap trzeba koniecznie spróbować.

