Mecz Augsburga z Lechem Poznań w sobotnie popołudnie ma zdecydowanego faworyta w postaci drużyny z Niemiec. Ale, jest to mecz sparingowy, więc każdy wynik jest tu mozliwy. Obiektywnie patrząc za ekipą z Bundesligi przemawia więcej argumentów. Augsburg w poprzednim sezonie jako beniaminek w Bundeslidze pokazał się z bardzo dobrej strony i udowodnił wszystkim, że spisany na straty i spadek do 2 ligi, utrzymał się. Wszystko za sprawą dobrej formy w rundzie wiosennej, gdy z ostatniego miejsca po 17 kolejkach, na koniec sezonu wskoczyli na 14 lokatę pewnie utrzymując się w lidze. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu rozegrali 4 mecze, zaliczając zwycięstwo (2:0 z Bayerem Leverkusen), remis 0:0 z Celticem i 2 porażki (1:2 z Heidenheimem i 0:1 z Kaiserslautern). Natomiast Lech Poznań gra od dłuższego czasu poniżej oczekiwań. Wprawdzie w końcówce poprzedniego sezonu zagrali kilka bardzo dobrych spotkań, dzięki czemu uplasowali się 4 lokacie i zakwalfikowali do eliminacji Ligi Europy. Tam w pierwszej rundzie wyeliminowali Zhetysu (2:0 i 1:1), a w 2 rundzie Khazar Lenkoran (1:1 i 1:0). W pierwszym spotkaniu 3 rundy jednak zagrali ze szweckim AIK Stockhom, który wykorzystał ich słabą formę i praktycznie wyeliminował po pierwszym meczu wygrywając 3:0. Wszystko za sprawą przetasowań w składzie i sprzedzaniu po sezonie Rudnievsa, co mocno osłabiło linie ofensywno Kolejorza. Zespół obecnie gra bezbrawnie, anemicznie i bez charakteru do którego przyzwyczaił nas w ostatnich sezonach. Logika podpoiwda, żeby postawić na zwycięstwo Augsburga, a każdy inny wynik będzie niespodzianką.

