Wielu zastanawia się jak porażka w Grand Derbi odbije się na grze Barcelony w rewanżowym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów z Chelsea gdzie przyjdzie im odrabiać starty z pierwszego spotkania. Według wielu jesteśmy świadkami schyłku wielkiej Barcelony i dzisiaj po tym jak przegrali po trzech latach mistrzostwo Hiszpanii również odpadną z półfinału Ligi Mistrzów. Dla mnie są to nieco przedwczesne zapowiedzi. Owszem z Realem Barcelona nie zagrała tak jak przyzwyczaiła nas w poprzednich sezonach ale też trzeba napisać, że i "Królewscy" zagrali na Camp Nou znakomite zawody i chyba jednak zasłużyli na to mistrzostwo. Chelsea natomiast w pierwszym meczu dość szczęśliwe wygrało, wielu pisało i mówiło, że Roberto Di Matteo znakomicie ustawił drużynę na mecz z Blaugraną z czym ja się nie mogę zgodzić. Chelsea wygrało 1-0 grając ultradefensywnie ale przecież Barcelona stwarzała sobie bardzo dobre okazje strzeleckie i tyko szczęści zawdzięcza, że Fabregas, Alexis Sanchez czy nawet Sergio czy Puyol nie potrafili wykorzystać dobrych okazji strzeleckich. Chelsea natomiast oddała jeden strzał celny i od razu zdobyła bramkę. Dlatego taktyka wcale dobra nie była i jeżeli Chelsea zagra podobnie jak na Stamford a Messi i spółka poprawią skuteczność pod bramką Petra Cecha to Barcelona nie tylko nie powinna mieć kłopotów z odrobieniem strat z pierwszego meczu ale również zapewnienia sobie awansu w 90 minutach gry. Sam Josep Guardiola podobnie jak przed meczem z Milanem spodziewa się, że rywal może strzelić bramkę na Camp Nou więc Blaugrana do awansu będzie potrzebowała przynajmniej trzech strzelonych. Według mnie jest to jak najbardziej możliwe. Chelsea pomimo zagęszczenia defensywy w pierwszym meczu (spodziewam się, że również dziś) nie jest monolitem i piłkarze Barcelony już w pierwszym meczu pokazali, że potrafią przebić się przez tą zaporę. Jeżeli więc poprawią skuteczność i over 2.5 czy nawet 3.5 czy handicap bramkowy powinien wejść. Jeśli chodzi o kadry meczowe to w Barcelonie zabraknie kontuzjowanych od dłuższego czasu Érica Abidala, Davida Villi i Andreu Fontà sa. W kadrze Chelsea brakuje jedynie Oriola Romeu, są natomiast David Luiz i Didier Drogba ale ich występ jest raczej wątpliwy w dzisiejszym meczu.

