Już dziś o 20:45 na Camp Nou dojdzie do wyczekiwanego rewanżowego spotkania 1/4 Champions League pomiędzy Barceloną a Milanem. Patrząc na kursy jakie wystawili bukmacherzy nie trzeba odkrywać przysłowiowej Ameryki, żeby zauważyć jak mocno faworyzowani są Katalończycy. Zgoda, faworytem jest ekipa gospodarzy, ale czy aby na pewno aż takim? W poprzednim tygodniu w Mediolanie padł bezbramkowy remis, mimo, że każdy w ciemno stawiał kilkubramkowe zwycięstwo Blaugrany. Mecz nie był porywającym widowiskiem, każda z drużyn bała się odkryć aby nie stracić głupio bramki. W dzisiejszej ofercie na ten mecz wpadł mi w oko jeden typ - poniżej 3 bramek. Wynik z pierwszego spotkania nie premiuje żadnej z drużyn a więc nie będzie potrzeby ruszenia z odważnymi atakami od pierwszego gwizdka. Aby zakład był wygrany mogą paść zaledwie 2 bramki, natomiast 3 dają zwrot. Aby przegrać obie ekipy musiałyby strzelić aż 4 bramki. Czy na tym poziomie rozgrywek możliwy jest scenariusz wysokiej wygranej którejś ze stron? Jeśli Barcelona zdobędzie bramkę, będą starać się utrzymać wynik, gdyż ewentualnie strata gola daje awans Włochom. W odwrotnej sytuacji, jeśli to Milan pierwszy trafi do siatki, z pewnością rozpocznie się "Obrona Częstochowy" aby dowieźć do końca korzystny wynik. Podsumowując to wszystko o czym napisałem, nie spodziewam się zbyt ofensywnej gry i wielu bramek w tym meczu i z pocałowaniem ręki pobieram kurs wystawiony przez bukmachera.

