Gran Derbi ! I nic więcej nie trzeba mówić. Mecze pomiędzy Barceloną i Realem zawsze elektryzują cały piłkarski świat. W ostanich latach pod wodzą Pepa Guardioli bezkonkurencyjna była Barcelona. Duma Kataloni wygrywała co się dało. Dziewięć zwycięstw na piętnaście spotkań, to sporo mówi o dominacji katalończyków. Warto dodać, że kilka z tych wygranych kończyły się wysokimi wygranymi. Jak choćby 2:6 na Santiagu Bernabeu czy "Manita" 5:0 na Camp Nou. Jednak jak wszystko się kiedyś kończy, tak i z Barceloną kiedyś musiał się pożegnać znakomity Guardiola. Sam zdecydował o odejściu. Poprzedni sezon był najgorszy z wszystkich czterech. Funkcje pierwszego trenera zaczął pełnić asystent Pepa, Tito Vilanova. Na ławce trenerskiej Realu oczywiście Jose Mourinho. "królewscy" w końcu zdołali pokonać Barcę i to na ich stadionie 2:1 w meczu ligowym w ubiegłym sezonie. Falstart w lidze zanotował Real, który na własnym stadionie zanotował remis 1:1 z Valecią. Z kolei Barcelona pewnie wygrała 5:1, a Messi zdobył w tym meczu dwie bramki, warty podkreślenia jest powrót Davida Villi udokumentowany golem w końcówce spotkania. Gran Derbi to również pojedynek świetnych piłkarzy, w tym przypadku oczywiście Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo. Lepszym jak narazie i to zdecydowanie jest argentyńczyk, który deklasuje słynnego "CR7" na każdym kroku. Który z nich okaże się lepszy? Przekonamy się w środowy wieczór. Stawiam na pewne zwycięstwo Barcelony.

