Dzisiaj El Classico część druga, w finale Copa Del Rey dojdzie do prestiżowego pojedynku pomiędzy Barceloną i Realem Madryt. Oba zespoły spotkały się w sobotę na Santiago Bernabeu w lidze, gdzie padł remis 1-1, bramki w tym meczu strzelali z karnych Messi i Ronaldo. Dzisiaj w tym meczu typuje zwycięstwo Barcy, która wciąż ma chrapkę na potrójną koronę w tym sezonie. Primera Divison już praktycznie wygrali, gdyż nie ma opcji, aby w ostatnich sześciu kolejkach roztrwonili przewagę 8 pkt nad Realem. Co do składu Dumy Katalonii to będzie on nie mal identyczny to ligowego ze zmianą tylko w bramce, gdzie Valdesa zastąpi Pinto występujący w tych rozgrywkach. Królewscy nie będą mogli skorzystać z usług Albiola, który obejrzał czerwoną kartkę w ostatnim meczu, więc obrona będzie prawdopodobnie wyglądać następująco Marcelo, Carvalho, Ramos, Arbeloa. Pomoc powinna być taka sama czyli trójka defensywnych pomocników Pepe, Alonso, Khedira. Najprawdopodobniej od pierwszych minut zagra Ozil, który ostatnio świetnie spisał się wchodząc z ławki zastąpi on Benzemę lub Di Marie, reszta powinna być bez zmian. Co do taktyki to jest ona dość przewidywalna. Barcelona tradycyjnie już o drugie trofeum w tym sezonie (po Superpucharze Hiszpanii) będzie walczyć przy pomocy wysokiego procentu posiadania piłki, momentami usypiającymi rywala po to, by odpowiednio przyspieszyć i zaskoczyć. Murawa na Mestalla będzie "szybka" co niewątpliwie cieszy Katalończyków. Podusmowując nie uważam, aby Real przerwał dzisiaj hegemonię Barcelony, który z ostatnich bezpośrednich 6 pojedynków wygrał aż 5.

