Bramki w meczu Basel z Manchesterem United padać musza i padać będą. Trzy gole w tym meczu są raczej oczywiste moim zdaniem. Obie druzyny walczą o awans bezpośrednio między sobą i to już jest sensacja. Jak narazie jedyną pewną awansu drużyną w tej grupie jest Benfica a Manchester walczy o awans z Basel z tym że ManU jest w o tyle lepszej sytuacji że oni mają o punkt więcej więc im starczy tu nawet remis. Ale ten remis też nie jest taki oczywisty moim zdaniem. Wiadomo że teoretycznie te drużyny dzieli przepaść, budżety zupełnie różne, piłkarze też, ale jednak Basel nie ustępuje w tych rozgrywkach wyraźnie Manchesterowi. CO więcej w meczu bezpośrednim w Teatrze Marzeń byli o krok od wygranej bo prowadzili już 3:2, ale w 90minucie dali sobie strzelić gola na remis. Gdyby nie to to dzisiaj im wystarczałby remis w tym spotkaniu. Nie mniej jednak widać że ich stać na dobry wynik znowu i dzisiaj o to zawalczą bo nie mają nic do stracenia a być może wiele do zyskania. No a Manchester - bronić sie nie powinni bo to nie wypada takiej drużynie a więc jak oni też zagrają ofensywnie i zagra Rooney to będzie dobrze i będą bramki. Zresztą obie te drużyny sypią bramkami jak narazie - drużyna Basel ma 9 strzelonych i 9 straconych a zdecydowaną większośc goli strzela dwóch panów Frei. No a Manchester ma 10 strzelonych i 6 straconych. Przynajmniej trzy gole padały w meczach Basel trzy razy, a w meczach Manchesteru United dwa razy. Polecam ten typ

