Kursy na Holendrów rosną; nic w tym dziwnego bo na pewno nie są tu oni za mocnym faworytem. Bayern zapewne w częściowo rezerwowym składzie ale w porównaniu do nieszczęsnego meczu z Chelsea na boisku pojawią się pewnie tacy zawodnicyz 1 zespołu jak Gustavo czy Alaba, choc ma być też kilku rezerwowych jak Rafinha, Olic czy Petersen. Taka sytuacja zdarzała się już w końcówce sezonu, kiedy Bayern stracił szanse na mistrzostwo, i spisywał się nie gorzej niz grając w optymalnym składzie. Dlatego dziś także myślę że nie jest bez szans. Bayern przed własna publicznością potrafił zepchnąć do defensywy taki zespół jak Real Madryt (nie wspominając o Chelsea), duza przewaga Bawarczyków będzie tez fakt że przeciez ten zespół trenuje i gra ze soba na co dzień, zespoły klubowe maja zawsze przewagę zgrania nad reprezentacyjnymi. Poza tym dla Holendrów nie jest to ważny mecz o punkty, ma on tylko szkoleniowy charakter, będą roszady, w wyjściowej "11" wyjdzie np młodziutki Jetro Willems. Nie widze powodu żeby Holendrzy byli tu za mocnym faworytem.

