Przed sezonem wielu marzyło o tym, żeby Pep Guardiola utrzymał styl gry i przede wszystkim osiągał lepsze wyniki. Rzeczywistość pokazała, że Bayern stał się hegemonem, który jak buldożer rozjeżdża wszystko co napotka na swojej drodze. W Lidze Mistrzów w pierwszym meczu pokonali Arsenal Londyn 2:0. Jeżeli chodzi o Bundesligę to co tydzień udowadniają swoją nieprzeciętną jakość. Wystarczy spojrzeć na ostatnie spotkania w których Bayern nie tracił bramek i zdobywa po 3,4 gole/mecz. Bawarczycy wyraźnie prowadzą w tabeli z 62 punktami zgromadzonymi w 22 spotkaniach na co złożyło się 20 zwycięstw oraz 2 porażki. Nietrudno się domyśleć , że bilans bramkowy jest najlepszy bo aż 61:9. Nie ma takiej drugiej bramkostrzelnej drużyny oraz takiej, która by traciła tak mało bramek. Na Allianz Arena gospodarze wygrali wszystkie 11 spotkań aplikując rywalom 32 gole, tracąc przy tym tylko 5. Bayern tylko raz w sezonie pokonał rywala mniejszą różnicą bramek niż 2, a było to w meczu z Wolfsburgiem ( 1:0 ). W tych 12 spotkaniach tylko 2 razy zdobyli mniej niż 2 bramki. Obrona Bayernu zagrała 7 razy na 0 z tyłu. Jeżeli chodzi o podopiecznych Jensa Kellera to wejście w rundę rewanżową mieli znakomite wygrywając pierwsze 4 spotkania i to z mocnymi rywalami tj. Wolfsburg czy Leverkusen. Jednak ostatni tydzień dla drużyny z Zagłębia Ruhry nie był tak udany. W poprzedni piątek tylko remis u siebie z Mainz a w środę upokorzenie w spotkaniu z Realem Madryt ( 1:6 ). Schalke zajmuje 4 lokatę w tabeli z dorobkiem 41 punktów na które złożyło się 12 zwycięstw, 5 remisów oraz 5 porażek. Z pewnością o Schalke można powiedzieć, że jest drużyną bramkostrzelną, ponieważ w 22 spotkaniach zdobyło 41 bramek co daje im 4 siłę Bundesligi. Na wyjazdach wygrali 5 spotkań, 3 zremisowali i 3 przegrali. Problemem w meczach wyjazdowych jest to, że aż w 7 z nich Schalke straciło przynajmniej 1 bramkę. Stawiam na Bayern, ponieważ piłkarze Guardioli są w niesamowitym gazie, zdobywają wiele bramek. Poprzednie spotkania w Bundeslidze pomiędzy tymi drużynami na Allianz Arenie kończyły się pewnymi zwycięstwami Bawarczyków i dzisiaj stawiam na "powtórkę z rozrywki".

