W ostatnim meczu eliminacyjnym, Belgowie zmierzą się z Islandią. Będzie to co prawda spotkanie o przysłowiową pietruszkę, jednak liczę na walkę ze strony gości. Gospodarze w tabeli zajmują trzecie miejscu, tracąc do drugich Norwegów aż osiem punktów. Przed własną publiką zawodnicy z krajów Beneluksu dwukrotnie wygrywali i tylko raz zaliczyli porażkę (1:3 Norwegia, 2:1 Anglia, 4:1 Azerbejdżan). Jeżeli stać Belgów na wygraną z liderem, czyt. z Anglią to tym bardziej powinni poradzić sobie z ostatnią Islandią, która w siedmiu meczach zdobyła zaledwie trzy punkty. Goście na wyjazdach grają tragicznie, notując trzy porażki (1:2 Norwegia, 0:1 Azerbejdżan, 0:5 Anglia). Co prawda Islandczycy już pokazywali, że potrafią grać z Belgią do lat 21 (2 wygrane i 1 remis), to jednak w tych eliminacjach wyspiarze nie istnieją i według mnie to spotkanie wygrają faworyci. Choć każda passa kiedyś się kończy, to wydaje mi się że dziś Islandczycy do sześciu przegranych meczy z rzędu dopiszą kolejny blamaż. Nie gram zwycięstwa gospodarzy z handicapem, ponieważ Belgowie jeśli wygrywają, to skromnie. Podobnie do porażek Islandczyków, które nie zawsze są obfite. Z resztą obie ekipy będą myślami już w domu, bowiem żadna z nich nie zachowała szans na bezpośredni awans.

