15 Maja o 20:45 rozpocznie się bardzo ważny mecz, ważny nie tylko dla obu ekip, ale i dla całego piłkarskiego świata. Meczem tym jest wielki bój pomiędzy ekipami: Benfica Lizbona oraz Chelsea Londyn. Wielkie święto w stolicach Anglii oraz Portugalii trwać będzie co najmniej do długiego wieczora. Kto okaże się zwycięzcą? Otóż ja zdam się na odrobinę szczęścia w postaci intuicji oraz wesprę się kilkoma statystykami. Ciekawe, żę obie ekipy mierzyły się ze sobą w nie dawnym okresie czasu tj. w 2012 roku, w fazie pucharowej Ligii Mistrzów. Wówczas dwukrotnie zwycięsko wychodzili z tego starcia zawodnicy prowadzeni przez Rafaela Beniteza ( 2-1, 1-0). Po ostatnim gwizdku poznamy 4 zwycięzcę Ligii Europy, a jak na razie wygrywali: Atletico Madryt, Porto, Atletico Madryt. Progresja nam mówi, że czas na zwycięstwo ekipy Portugalskiej. Był już 1 finał, w którym grała drużyna Angielska ( Fulham ), ale nie potrafił on pokonać rywala. Zwyczajnie, drużyna zdecydowanie lepsza raczej nie wygrywała pucharu. Jako przykład można dać Manchester United, Manchester City, Juventus Turyn czy jeszcze niegdyś jeszcze w Pucharze UEFA Bayern Monachium. Benfica wyeliminowała w walce o finał Bayer Leverkusen, Girondins Bordeaux, Newcastle, Fenerbahce,a Chelsea wyeliminowało takie marki jak Sparta Praga, Steaua Bukareszt, Rubin Kazań, FC Basel. Chelsea gra mało równo i tu upatruję szansę ekipy z Lizbony. Jeśli chodzi o ekipę Jorge Jesusa to trzeba wspomnieć, że w weekend zapewne zostało przegrane mistrzostwo poprzez porażkę z Porto i bramkę straconą w 91 minucie. Ciekawostką jest to, że obie ekipy spadły z LM jako te co zajęły w grupie lokatę 3.

