Jedno z czwartkowych spotkań 1/4 Ligi Europejskiej. Benfica podejmuje na Estadio da Luz angielskie Newcastle, które awans wywalczyło z Anzhi po jedynej bramce w doliczonym czasie gry Papisa Cisse. Na własnym 65-tysięcznym obiekcie Portugalczycy ostatni raz punkty stracili w zremisowanym spotkaniu z FC Porto 13 stycznia bieżącego roku. W europejskich pucharach przegrywało tu zarówno Leverkusen (2:1) oraz Bordeaux (1:0). Morale gospodarzy podbudowane zapewne ostatnim wysokim ligowym zwycięstwem 6:1 nad Rio Ave. W rodzimej lidze w obecnym sezonie jeszcze nie przegrali a liderują nad Porto z 4 punktami przewagi. Z goła odmienna sytuacja w Newcastle, które przegrało 2 ostatnie spotkania z City (4:0) oraz Wigan (2:1). Na wyjazdach, szczególnie tych ligowych podopieczni Alana Pardew spisują się średnio, chodź w Lidze Europy również nie błyszczą. Warto zwrócić uwagę na fakt, że do Portugalii nie polecieli Hatem Ben Arfa, Fabricio Coloccini, Massadio Haidara oraz Cheick Tiote. Kadra Benfici bez znaczących osłabień. Podsumowując, uważam że gospodarze w obecnej formie i na własnym stadionie pokonają gości, którzy znajdują się w wyraźnym dołku. Typuję 2:0. Początek o 21:05.

