Jak, że jest to ostatnie spotkanie ligowe w roli szkoleniowca Barcelony Pepa Guardioli (pozostanie jeszcze finał Copa del Rey) spodziewam się, że piłkarze Barcy nie zawiodą i przekonująco pokonają rywala z Andaluzji. Betis ma już zapewniony ligowy byt dlatego dla piłkarzy z Sewilli to spotkanie nie ma zbyt wielkiego ciężaru gatunkowego. Owszem fajnie byłoby wygrać z wielką Barceloną ale po ostatnim wyniku z Gijon twierdze, że sezon dla Betisu zakończył się w 36 kolejce gdy pokonali w derbach Sewilli lokalnego rywala na ich terenie. W dzisiejszym spotkaniu w ekipie Betisu nie zagrają Juanma, Aldekoaotalora Ustaritz, Mario, Nelson i Javier Matilla natomiast występ Santosa Iriney jest niepewny. W Barcelonie tradycyjnie nie zobaczymy Davida Villi, Fontasa, Erica Abidala a także Carlesa Puyola i Alexisa Sancheza. Barcelonie co prawda w ostatnich latach ciężko grało się na Estadio Manuel Ruiz de Lopera. W poprzednim sezonie przegrali tu 1-3 choć był to mecz w CdR i Barcelona zagrała nieco rezerwowym składem, mając również zaliczkę z pierwszego spotkania (5-0). Sezon wcześniej Betis u siebie zdołał zremisować z Barceloną 2-2 i Estadio Manuel Ruiz de Lopera jest obiektem gdzie ekipa prowadzona przez Pepa Guardiolę nie potrafiła wygrać za jego kadencji. Dzisiaj będzie na to ostatnia szansa, patrząc na ostatnie wyniki Barcelony i dobrą formę Leo Messiego śmiem twierdzić, że dzisiaj Barcelona wygra z Betisem i zrobi to w efektownym stylu. Stąd też typ na Barcelonę z handicapem -1.5 bramki.

