Ten mecz będzie rywalizacją aktualnych liderów angielskiej ligi. Oba te zespoły wygrały swój mecz na inaugurację pokonując swoich przeciwników 4 do 0. Były to co prawda dwie chyba najsłabsze drużyny w stawce ale pokonanie przeciwnika 4 golami to zawsze jest imponujące. Bolton pokonał QPR na wyjeździe ale styl w jakim to zrobił nie był zbyt imponujący. To drużyna gospodarzy była groźniejsza ale Kłusaki bezlitośnie wykorzystywali swoje sytuacje. Manchester City natomiast grał u siebie ze Swensea i styl miał o wiele lepszy niż ekipa Owena Coyla. W pierwszej połowie przeciwnik jeszcze stawiał opór lecz po wejściu Sergio Aguero był już bez szans. Bardzo możliwe, że to właśnie zdobywca dwóch bramek w pierwszej kolejce poprowadzi zespół Roberto Manciniego to tryumfu. Oczywiście Aguero to tylko jeden zawodnik, który nie zna jeszcze Premier League jednak przy pomocy kolegów z drużyny nie powinien mieć problemów z pokonaniem Boltonu. Taki właśnie scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny, bo nie sądzę, żeby gospodarze zatrzymali ManCity.

