Pierwsze z półfinałowych spotkań Pucharu konfederacji. Brazylia zagra z Urugwajem, a faworyta nie trzeba tu raczej szukać. Według mnie Canarinhos są na tych mistrzostwach bardzo silni i są w stanie je wygrać. Ostatni pojedynek z Włochami (wygrany 4:2), pokazał co to gra do końca, co to zgranie całego zespołu i co to znaczy mieć w zespole indywidualności. Hulk z Neymarem zagrali bardzo dobre spotkanie a dziś liczę na powtórkę "z rozrywki". Co prawda we włoskiej drużynie zabrakło siły napędowej Pirlo, ale chyba niewiele by to zmieniło. Dziś do walki z Brazylijczykami staje Urugwaj który w 2009 r przegrał aż 4:0. Od tamtego momentu pozmieniało się sporo w piłce lecz uważam że Brazylia jest nadal przynajmniej o klasę lepsza. Urugwajczycy nie można zapomnieć mają również swoje gwiazdy: Suarez, Forlan czy Cavani. Grają pod wodzą jednego z najlepszych trenerów jaki mógł im się trafić- Oscar Tabarez. Potrafią rozgrywać szybkie boczne ataki, ale do zwycięstwa będzie to raczej za mało. Brazylia to spotkanie powinna wygrać pewnie, a że strzela sporo bramek w tych Mistrzostwach uważam że i dziś będzie podobnie. Rywal nie będzie biernie czekał tylko również atakował więc może cos ustrzelić. Liczę że w spotkaniu padną przynajmniej 4 gole a drużyna Luiza Felipe Scolariego wygra wysoko ten mecz.

