Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że Anglia zdecydowanie i bez problemu powinna wygrać to spotkanie. Patrząć czysto piłkarsko, to aktualnie w znakomitej formie znajdują się choćby zawodnicy Manchesteru Uniterd: Ashley Young i Wayne Rooney, którzy dzięki wspólnej grze od tego sezonu powinni się jeszcze lepiej rozumieć w reprezentacji. AÅ¡wietnie pokazywał się też choćby Theo Walcott. Taka siła ofensywna powinna spokojnie wystarczyć do rozmontowania przeciętnej obrony Bułgarów. Jeśli zaś chodzi o statystyki, to tutaj chyba jeszcze więcej wskazuje na zwycięstwo gości. Anglicy co ciekawe ostatnio dużo lepiej spisują się w meczach wyjazdowych, gdzie wygrali trzy mecze z rzędu, a rwali mieli raczej trudniejszych niż dzisiaj. Również sytuacja w grupie eliminacyjnej, gdzie Anglia niespodziewanie ma po 5 kolejkach tylko samo punktów co Czarnogóra sprawia, że Synowie Albionu nie mogą sobie tutaj pozwolić na utratę tak potrzebnych punktów. Jeśli chodzi o gospodarzy, to w 5 meczach strzelili oni zaledwie 2 bramki, co zresztą wcale tak nie dziwi. Sprawiająca problemy drużyna Bułgarii to już raczej tylko wspomnienie z przed dobrych kilku lat, kiedy to mieli w swoim składzie kilka znanych nazwisk. Teraz jest ta drużyna przeżywa mocny kryzys i występ w tych eliminacjach tylko to potwierdza. Potrzebowali by chyba ogromnej dawki szczęscia, aby dziś być w stanie poradzić sobie z solidną przecież obroną Angielską, natomiast żadnego szczęścia nie powinna potrzebować ofensywa gości, aby (jak sądze kilka razy) pokonać bramkarza gospodarzy.

