Dziś o godzinie 19:00 zacznie się kolejny mecz towarzyski, w którym swoje siły mierzyć będą zawodnicy Celticu Glasgow, a także PFC Sevastopol. Oczywistą rzeczą jest fakt, iż w roli faworyta wystąpią ci pierwsi, którzy są zwyczajnie lepsi i bardziej ograni w swoim życiu. Celtic jako mistrz Szkocji podejmuje ... klub ukraiński, który w zakończonym niedawno sezonie awansował z zaplecza tamtejszej ligi do 1. Prawdą jest, że zrobione to zostało w imponujący sposób. 74 punkty i 8 przewagi nad 2 zespołęm może w pewnym sensie cieszyć. Teraz mogę stwierdzić 1 - tutaj nie ma co porównywać ligi szkockiej do ukraińskiej, bo Sevastopol jest benjaminkiem i nie wiemy tak na prawdę na co tę drużynę stać, chociaż 3 rozegrane sparingi wyglądają dość interesująco. Zwycięstwo 4-0 z rumuńskim Vaslui, 1-0 z rosyjskim Terekiem i na koniec porażka z potencjalnie najsłabszym rywalem 2-1, Alanią. Celtic dopiero zaczyna przygotowania do sezonu zatem można się spodziewać nieco błędów w grze i kto wie czy nie braku kondycji. Myślę jednak, że klasa między ekipami jest na tyle duża, że Celtic powinien wygrać.

