Drugi mecz półfinałowy Champions League. Na Stamford przyjeżdza wielka Barcelona i jest oczywiście faworytem do wygrania tego meczu. Ja jednak nie przekreślałbym szans gospodarzy w tym starciu. The Blues chcąc podjąć walkę w dwumeczu z Barceloną muszą szukać zwycięstwa na własnym stadionie. Zremisowanie lub przegranie tego meczu będzie praktycznie końcem marzeń o finale, wszyscy wiemy jak piekielnie silna jest na własnym stadionie ekipa Blaugrany. Nie ma więc mowy o "murowaniu się" aby dowieźć do końca choćby remis. Chelsea musi strzelić bramkę i szukać zwycięstwa w pierwszym meczu, aby rewanż nie był tylko formalnością. Istotnym faktem jest to, że już w ten weekend odbęda się kolejne Grand Derbi, najważniejsze w tym sezonie. Barcelona musi pokonać Real aby zachować szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Myślę, że to może być ważniejsze od wysokiego pokonania Chelsea w Londynie. Oczywiście nie mówie, że Barcelona odpuści środowe spotkanie, w żadnym wypadku, ale najważniejsze w tej chwili jest pokonanie Realu i to zapewne już od wielu dni siedzi w głowie piłkarzom Barcelony. Podsumowując, kurs wystawiony przez bukmacherów na zwycięstwo Chelsea Londyn jest smakowitym kąskiem i nie zamierzam przejść wobec niego obojętnie. To w końcu półfinał Ligi Mistrzów w którym są 4 najlepsze (w tym sezonie) ekipy Europy. Nie można aż tak faworyzować jednej drużyny w starciu z drugą.

