O godzinie 16:00 Chelsea Londyn na Stamford Bridge podejmie Cardiff City. Oczywiście absolutnym faworytem w tym spotkaniu jest zespół prowadzony przez J. Mourinho. Ci którzy łudzili się że Londyński klub dopadnie kryzys musieli szybko obejść się smakiem. Po ligowej porażce z Evertonem oraz w LM z Basel Chelsea szybko się otrząsnęła i wygrała cztery z pięciu kolejnych spotkań. Nie pokonała tylko Tottenhamu chociaż była w II połowie bardzo blisko i kto wie jak potoczyłby się wynik tego spotkania gdyby czerwonej kartki nie dostał F. Torres. Chyba żaden fan tego zespołu jak i człowiek o zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie aby klub ten mógł strącić punkty z dzisiejszym rywalem. Zwłaszcza że jak już napisałem powyżej Chelsea ustabilizowała formę po lekkiej zadyszce. Ich dzisiejszym rywalem będzie beniaminek z Cardiff który w tym sezonie dokonał nie lada wyczynu ogrywając u siebie Manchester City. W sumie klub ten radzi sobie nie najgorzej jak na beniaminka. Osiem pkt w 7 spotkaniach i 14 miejsce w tabeli szału nie robi ale przy 1 pkt Sunderlandu czy też 3 Crystal Palace jest jakąś pociechą. Jednakże z ligi spada trzy zespoły a klub zajmujący trzecie miejsce od końca ma zaledwie jeden punkt mniej niż Cardiff. Myślę że nadzieje kibiców gości na ugranie choćby 1 punktu z Chelsea to Mission Impossible. Zwłaszcza że Londyńczycy zagrają na własnym terenie a na nim są niepokonani od 12 spotkań. Poza tym nie zapominajmy jacy zawodnicy grają w obu klubach. Umiejętnościami i doświadczeniem zawodnicy The Blues biją gości na głowę. Stawiam na wygraną gospodarzy minimum dwoma bramkami przewagi.

