W hicie piętnastej kolejki angielskiej Premier League w Londynie na Stamford Bridge, Chelsea zmierzy się z Manchesterem City. Obie drużyny z pewnością czują w kościach jeszcze wtorkowe oraz środowe spotkania Ligi Mistrzów. Jedni wspominają je z uśmiechem na twarzy drudzy ze łzami. Chelsea z pierwszego miejsca awansowała do fazy pucharowej natomiast The Citizens odpadli z LM a na pocieszenie została im tylko Liga Europy. Goście tego meczu mają coś do udowodnienia swoim kibicom, którzy wiernie wspierali ich na meczu z Bayernem, który z resztą MC wygrał 2:0. Patrząc na krajową tabelę, piąta Chelsea wydaje się być bezsilna na lidera z Manchesteru. Chelsea w ostatnim czasie na własnym stadionie grała słabo. Wygrała jedno z trzech spotkań domowych a dwa przegrała. Przegrywali w hitach z Liverpoolem oraz Arsenalem. Manchester City na wyjazdach jeszcze nie przegrał. W siedmiu spotkaniach strzelili rywalom 24gole, tracąc tylko 9. Rozbili między innymi lokalnego rywala - United 1:6 na Old Trafford. Ostatnie cztery bezpośrednie spotkania tych drużyn trzykrotnie kończyły się zwycięstwami dzisiejszych gości natomiast raz wygrali The Blues. Remisowy rezultat można więc wykluczyć. Jeśli City nie chce stracić zaufania w oczach swoich kibiców musi to spotkanie wygrać. Myślę właśnie, że tak się stanie i Citizens odskoczą United już na pięć oczek.

