Już niebawem bo dziś o 13:30 będziemy świadkami hitu dnia dzisiejszego, którym bez wątpienia będzie spotkanie pomiędzy Chelsea Londyn, a Manchesterem United. Gdyby chcieć doszukiwać się faworyta meczu będzie trzeba wyjątkowo się sprężyć, a nawet to nie daje żadnej pewności co do trafnego typu. Będzie trzeba wówczas mimo wszystko zagrać w sposób intuicyjny. Ja jednak wybieram Manchester i to właśnie dzięki temu wyczuciu, które mam nadzieje mnie nie zawiedzie. W jakiś sposób oczywiście podpieram się statystykami oraz ostatnio bardzo równą grą zespołu Alexa Fergusona. Pewnym wskaźnikiem może być zachowanie obu ekip w lidze, a konkretnie ostatnie wyniki i pozycja w tabeli. Tutaj górują goście zasiadający od dłuższego czasu na fotelu lidera z 77 oczkami, a cała pula w ostatnich 5 meczach stawała się łupem Czerwonych Diabłów. Chelsea w tej samej ilości spotkań rozgrywanych w ostatnim czasie w lidze przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść trzykrotnie przegrywając 2 spotkania. Pozycja ekipy Rafaela Beniteza jest 5 z 55 punktami. Ten mecz to jednak inna rzeczywistość. Jest on walką w Pucharze Anglii. Będzie to 2 mecz ponieważ w 1 padł remis (2-2), który pokazał, że potrzeba meczu dodatkowego. Jaki padnie wynik tym razem pokaże boiskowa rzeczywistość.

