W innym meczu barażowym o 20:15 zagra Chorwacja z Islandią. W 1-szym spotkaniu było 0:0. Islandia w dalszym ciągu ma szansę sprawić niespodziankę i uzyskać awans do przyszłorocznych mistrzostw. Chorwaci w swojej grupie nie zachwycili, 5 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki to bilans tej reprezentacji, która zdecydowanie przegrała walkę 1-sze miejsce z Belgią. W bramkach 12:9, 2-krotnie nieoczkiwanie przegrali ze Szkocją, co nie przystoi takim piłkarzom jak Modrić czy Mandzukić. Islandia w grupie E wyprzedziła choćby Norwegie, Słowenie czy Albanie. Reprezentacja Islandii potrafiła ograć Norwegie, na wyjeździe Słowenie, czy zremisować 4:4 również w meczu wyjazdowym ze Szwajcarią, (zdołali doprowadzić do remisu ze stanu 4:1). To pokazuje, że Islandia nie przypadkowo znalazła się w meczach barażowych. Największą gwiazdą, choć trochę już przygasłą jest Eidur Gudjohnsen, a najjaśniejszą postacią Gylfi Sigurdsson, piłkarz Tottenhamu. Oczywiście kadrowo silniejsza jest Chorwacja, jednak Islandczycy pokazali w tych eliminacjach charakter i to, że w piłkę grać potrafią. Pozatym mają na ławce trenerskiej świetnego fachowca Larsa Lagerbäcka, który bardzo dobrze poukładał ten zespół. Faworytem są gospodarze, ale moim zdaniem Islandie jest w stanie po raz kolejny zaskoczyć i osiągnąć niezły wynik. Stawiam na to, że goście nie przegrają więcej niż 1 bramką. Typ: 1:1/2:1

