Z ostatnich 6 meczów pomiędzy Cracovią a Śląskiem w Krakowie "Pasy" wygrały tylko 1 mecz. Co więc sprawia, że to jednak Cracovia jest moim (i nie tylko) faworytem dzisiejszego spotkania? Składa się na to kilka czynników, które połączone w całość pokażą, że to podopieczni Jacka Zielińskiego są faworytem spotkania na Stadionie im. Józefa Piłsudskiego w Krakowie. Po pierwsze spójrzmy na ligową tabelę. Cracovia zajmuje wysoką 4.lokatę, co prawda strata do lidera jest znaczna ale już do miejsc 2-3 to strata raptem 2 punktów. Śląsk ma obecnie 14 puntów, co prawda jest to tylko 7 punktów mniej niż Cracovia ale sprawia, że podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zajmują 3 od końca miejsce w tabeli. Druga sprawda to forma obu ekip. Śląsk od pewnego czasu gra naprawdę słabo, dość powiedzieć, że ostatni ligowy mecz wygrali 12 września (z Jagiellonią u siebie 3-1), od tamtej pory w lidze rozegrali 6 meczów z czego 4 przegrali i 2 zremisowali. Cracovia co prawda ostatnio gra w kratkę, zwycięstwa przeplata porażkami ale co warto zauważyć porażki te odnosiła na wyjazdach, u siebie mecze Cracovia wygrywa. I to właśnie trzecia sprawa, Cracovia u siebie 3 ostatnie mecze wygrała - 5:2 z Lechem, 4:1 z Pogonią oraz 2:1 z Ruchem. Śląsk natomiast z 4 ostatnich meczów wyjazdowych przywieźli tylko punkt (remis 1:1 z Zagłębiem), oprócz tego porażki z Wisłą 2:4, z Górnikiem Zabrze 0:2 i Ruchem 0:1. Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową to gospodarze dziś muszą sobie radzić jedynie bez Wójcickiego, po stronie przyjezdnych natomiast nie zagrają Machaj i Kiełb. Podsumowując uważam, że atut własnego boisku co prawda nie był w ostatnich sezonach (w tyj rywalizacji) atutem dla Cracovii ale myślę, że dziś możemy być świadkami przełamania. Moja propozycja na ten mecz to wygrana gospodarzy, myślę, że jest to dobra propozycja i warta zagrania.

