Może na dzień dobry spotkanie grupy D które rozpoczyna trzecią serię gier tej edycji Ligi Mistrzów. Mecz rozpocznie się z informacji podawanych w mediach nie na sztucznej murawie gdzie przywykliśmy oglądać mecze CSKA, lecz na zastępczym boisku z nawierzchnią trawiastą. Jest to tylko takie małe napomknienie ponieważ w dniu dzisiejszym taki aspekt ma moim zdaniem niewielkie znaczenie. Gospodarze obniżyli loty, w lidze krajowej bez zwycięstwa w pięciu ostatnich spotkaniach, w Lidze Mistrzów jedno zwycięstwo z najsłabszą w grupie ekipą Victorii Plzen oraz wysoka porażka 0:3 w wyjazdowym spotkaniu z Bayernem Monachium. Średnia straconych bramek w meczu 2.5. Na przeciwko nich ekipa Manchesteru City która w tej grupie będzie biła się o status quo z wcześniej wspomnianą drużyną Bawarczyków. Punktów zdobytych taka sama ilość jak w przypadku Rosjan z tym że na dzień dzisiejszy lepszy bilans bramkowy, który przewiduje dziś zostanie jeszcze podreperowany. Powrót do składu MC Davida Silvy wyraźnie poprawił ich grę, dodatkowo, para stoperów Garcia - Nastasic jest do dobra konfiguracja (na pewno lepsza niż z Lescotem) tak więc dostęp do bramki będzie dobrze strzeżony i Rosjanie będą mieli bardzo ciężko coś dziś ukłuć. W bramce gospodarzy podobno nie stanie Igor Akinfeev tak więc wszystko wskazuje na lepszą sytuację gości. Z takimi przeciwnikami (tym bardziej w dołku formy) Manchester powinien punktować, wiedzą to sami zawodnicy, wiem to również ja tak więc czekam na godzinę 18 i obserwuję czy kolejne punkty będą dopisane do tabeli październikowej :) powodzenia wszystkim!

