Przyznam szczerze, że początkowo nie miałem żadnej koncepcji na to, z której strony ugryźć to spotkanie. Do zagrania tego typu przekonała mnie przede wszystkim informacja o tym, iż Polacy wyjdą prawdopodobnie w ustawienia z trójką defensywnych pomocników - Murawski, Polańskim i Dudką. Będzie to ta sama jedenastka i ustawienie co w meczu z Rosją. Czesi nie muszą walczyć o pełną pulę. Do awansu z grupy na 90% wystarczy im remis. Trochę dziwna wydaje mi się decyzja o wystawieniu aż 3 defensywnych graczy w środkowej części boiska w sytuacji gdy urządza nas jedynie zwycięstwo. Czesi zapewne od pierwszej minuty skupią się na grze defensywnej. Nasze Orły nie grzeszą skutecznością, tak więc dodatkowo przy obronnym nastawieniu przeciwników może być bardzo ciężko stworzyć sobie wiele klarownych sytuacji bramkowych. Spodziewałem się ofensywnego ustawienia zespołu przez Smudę, tymczasem zagramy tak, jakbyśmy mieli tutaj podobnie jak Czesi czegoś bronić (?). Uważam, że dominującym elementem gry w tym spotkaniu będzie atak pozycyjny. Nie jest to najsilniejsza broń naszej reprezentacji (w ogóle my mamy jakieś mocne strony?), więc gradu bramek nie przewiduje. Wbrew przewidzeniom niektórych osób, czeka nas piekielnie trudne zadanie.

