Jutro wieczorem pierwszy mecz ćwierćfinałowy na Euro po między ekipami Czech i Portugalii. Faworytem bukmacherów jest drużyna z Półwyspu Iberyjskiego. Dotychczas oba zespoły 2-krotnie grały przeciwko sobie i było to na Mistrzostwach Europy, wpierw w 1996 roku 1:0 wygrali Czesi, a w 2008 roku zdecydowanie lepsi okazali się Portugalczycy (3:1). Sędzią meczu będzie kontrowersyjny arbiter Howard Webb, który zawsze jest w stanie wypaczyć wynik meczu, jak również sędziować bardzo dobrze. Czesi jako pogromca Polski z grupy A wyszli niespodziewanie na pierwszej lokacie. Choć początek na to nie wskazywał. Po porażce 1:4 z Rosją, dość szczęśliwie wymęczyli zwycięstwo 2:1 z Grecją i 1:0 z Polską. W dwóch zwycięskich meczach Czesi wykazali się solidną grą zespołową, z dobrze poukładaną defensywą i udowodnili, że bez gwiazd w drużynie też można coś osiągnąć. W ćwierćfinale w pierwszym zespole może zabraknąć Rosickiego, który uskarża się na kontuzję. Do tego za kartki będzie pałzował Jiracek, strzelec gola przeciw Polsce. Portugalczycy natomiast w grupie B uplasowali się na drugiej lokacie gromadząc tyle samo punktów co ich jutrzejszy rywal. Oni również zaczęli Euro od porażki (0:1 z Niemcami), ale z meczu na mecz się rozgrywali. Z Duńczykami prowadzili już 2:0, ale łatwo pozwolili sobie wbić dwa gole i dopiero w końcówce udało im się przechylić szale na swoją stronę wygrywając 3:2. W trzecim spotkaniu przeciwko Holandii przegrywali 0:1, ale zagrali swój najlepszy mecz i wygrali 2:1, po golach Cristiano Ronaldo, który przeciw Pomarańczowym się przebudził. Analizując obie drużyny, uważam, że w defensywie lepszą drużyną są Czesi, ale środek pola i mozliwości ofensywne są zdecydowanie po stronie Portugalii, która ma w swojej kadrze Ronaldo i Naniego. Ci dwaj zawodnicy są motorem napędowym zespołu. Portugalczycy znajdują się obecnie w świetnej formie dlatego też powinni wygrać z Czechami.

