Niespodziewani zwycięzcy grupy A mierzą z drugą drużyną grupy B. Faworytem i to zdecydowanym są oczywiście piłkarze Paulo Bento. Przy całej naszej sympatii dla Czechów nie jest to drużyna, która czymkolwiek nas zachwyciła. Trafiła po prostu na baardzoo słabych rywali. Przecież nawet w meczu z Polską, czy Grecją Czesi niczym szczególnym nie imponowali. Owszem mają solidnych środków obrońców i klasowego bramkarza, ale bodaj ich największą siłą byli do tej pory skrzydłowi – Petr Jiracek i Vaclav Pilar. Przy jednoczesnej mizerii w ataku i prawdopodobnej absencji Tomasa Rosickiego na Portugalię raczej to nie wystarczy. Portugalczycy w fazie grupowej zaprezentowali się przyzwoicie. Nawet w przegranym 0:1 meczu z Niemcami byli bliscy co najmniej remisu. Prawdziwą klasą błysnęli jednak w starciu z Holendrami. Choć tak naprawdę nie wiem, czy był to rzeczywiście przebłysk geniuszu Ronaldo i spółki, czy tak dramatycznie słabi byli Oranje. Przypomnijmy bowiem, jak wyglądał mecz Portugalii z Danią. Skoro dwa gole Portugalczykom strzelili Duńczycy, to czemu ta sztuka ma się nie udać Czechom? I to pytanie w połączeniu z niskim kursem każe nam mocno się zastanowić nad opłacalnością postawienia czystej dwójki.Dlatego stawiam na -1 na Portugalie.

