W czwartkowy wieczór na tadionie Narodowym w Warszawie będziemy świadkami pierwszego meczu ćwierćfinałowego na Euro, a na przeciw siebie staną drużyny Czech i Portugalii. Faworytem spotkania są oczywiście piłkarze z Pólwyspu Iberyjskiego, i wielu liczy na ich łatwą wygraną. W dotychczasowej historii obie drużyny spotkały się ze sobą dwa razy. Na Euro w 1996 roku lepsi byli nasi południowi sąsiedzi, którzy wygrali 1:0, ale już dwanaście lat pózniej to Portugalczycy byli górą wygrywając 3:1. Czesi jako zwyciężca grupy A uniknął spotkania z Niemcami, choć nie wiem czy mecz z ekipą dowodzoną przez Cristiano Ronaldo jest dla nich pocieszeniem. Czesi żle zaczęli mistrzostwa, gdyż przegrali 1:4 z Rosją. Kolejne dwa spotkania to zwycięstwa z Grecją 2:1 i Polską 1:0. Jednak styl w jakim to osiągnęli nie zachwyca, szczególnie w meczu przeciw naszej reprezentacji. Jest to drużyna pozawiona gwiazd, do jakich przywykliśmy w przeszłości. Próżno tu szukać następców Nedveda, Smicera czy Kolera. Tym bardziej, że ich największa gwiazda, Risicky, jest kontuzjowany, a Baros jest w słebej formie. Jedyna nadzieja dla Czechów to gra w podobnym stylu jak we wcześniejszych meczach, czyli wzmocniona obrona i gra z kontraataku. Przeciwko Polsce czy Grecji to zdawało rezultat, ale czy przeciw tak silnej w ataku drużynie Portugalii to się powiedzie? Piłkarze Paulo Bento z meczu na mecz grają co raz lepiej. Wprawdzie w grupie B zajęli dopiero drugie miejsce, lecz o wszystkim zawarzyła porazka na inaugurację 0:1 z Niemcami. Choć w tym meczu to właśnie Portugalczycy byli lepsi i do uzyskania korzystego wyniku zabrakło szczęścia (dwa razy trafili w poprzeczkę). Pózniej przyszły wygrane z Danią 3:2 i Holandią 2:1. Włąśnie mecz z Pomarańczowymi stał się bardzo ważny dla ekipy Portugalii, a w szczególności dla Cristiano Ronaldo, który przełamał się i strzelił dwa gole we wcześniejszych meczach fatalnie pudłował nawet w sytuacji sam na sam). jESLI DO tego dorzucmi Naniego, Moutinho czy Moirelesa, którzy robią wielką pracę w ofensywie, można wnioskować, że Portugalia w tych mistrzostwach zajdzie bardzo daleko. Może nawet do finału. Moim zdaniem dziś Czesi nie będą w stanie powstrzymać rozpędzonych Portugalczyków i gładko przegrają róznicą dwóch lub więcej bramek.

