Czuję że w tym meczu może nie paśc wiele bramek. Czesi dostali srogą lekcję w spotkaniu z Rosją, w którym stracili 4 bramki, i wyciągneli z niej wnioski. W spotkaniu z Grecją stralili już tylko 1 przypadkowego gola, po trampkarskim błędzie Cecha, w meczu z Polską zachowlai czyste konto, nie pozwalając nam na stwarzanie wielu sytuacji, zwłaszcza w 2 połowie. Rzuca się w oczy dobre przygotowanie fizyczne tego zespołu, który przebiegł (jak wyliczyli statystycy) najwięcej kilometrów ze wszystkich drużyn w tym turnieju i wcale nie było tego widać w końcówkach. Bilek zapowiada, że jego drużyna przystapi do tego meczu w defensywnym ustawieniu, na pewno z dwójką defensywnych pomocników (Hubschman, Plasil) i tylko Barrosem z przodu. Trudno bedzie ich zabiegać i w ogóle przełamać czy zespchnąć do jakiejś głebokiej defensywy, bo są dobrze wyszkoleni i potrafią dłogo utrzymywać się przy piłce. Oczywiście Portugalczycy mają Ronaldo i Naniego, ale to nie znaczy że nastrzelają tu bramek. Czechy to nie Dania czy Holandia, tamte zespoły grały do przodu i stosunkowo łatwo było z nimi stwarzać sytuacje; dziś będzie inaczej, kiedy tylko jedna drużyna gra ofensywnie o bramki jest zawsze trudniej. Stawka meczu i presja też moga zrobić swoje, tu nie ma juz marginesu na bład, przegrywający odpada, więc myślę że i Portugalczycy nie będą od razu wszystkiego rzucali na jedną kartę. W czeskim zespole niepewny jest występ Rosickiego, brak tego kreatywnego zawodnika też jest agrumentem za underem, Portugalia bez osłabień.

