Dzisiaj o godz.20:45 na stadionie narodowym we Warszawie odbędzie się pierwszy mecz ćwierćfinałowy pomiędzy reprezentacjami Czech i Portugalii.Czesi awansowali z grupy A wygrywając 2 mecze z Polską 0:1 i z Grecją 2:1,przegrali jedno spotkanie ,ale jakże bolesne z Rosją 1:4.Nasi południowi sąsiedzi nie błysnęli formą na tym turnieju,bardziej pozostałe drużyny z grupy były po prostu słabe i odpadły.W składzie podopiecznych Michala Bileka nie ma wielu klasowych zawodników.Tomas Rosicky walczy z kontuzją i zapewne nie będzie go na meczu,a Milan Baros jest ciągle bez formy i widać ,że lata swojej świetności z m.in.Liverpool'u ma już za sobą.Czesi są trudną drużyną jako przeciwnik,są bardzo zdyscyplinowani w obronie,ale nie mają kim postraszyć w ataku rywali,bo sam Petr Jiracek nie wystarczy na takich obrońców jakimi są Pepe czy Bruno Alves.Portugalczycy awansowali z grupy B tzw. "grupy śmierci" z drugiego miejsca mając tyle samo punktów co Czesi.W składzie jest wiele wyśmienitych piłkarzy.Portugalczycy w każdym meczu dawali z siebie wszystko,wygrana z Holandią i Danią ukazała siłę tej reprezentacji.Portugalczycy przegrali jeden mecz z Niemcami,ale w tym meczu brakowało im skuteczności.Gwiazdą tej drużyny jest oczywiście kapitan i prawdopodobnie najlepszy piłkarz świata Cristiano Ronaldo,który w meczu z Holandią zdobył dwie bramki(mógł zdobyć hattricka) i pokazał wszystkim niedowiarkom ,że kryzys ma już za sobą.W ataku podopiecznych Paulo Bento jest nie tylko CR7,ale i Helder Postiga,czy chociażby wspaniały pomocnik Nani,który tworzy wiele zamieszania w obronie przeciwnika. W tym meczu myślę,że stroną atakującą będzie reprezentacja Portugalii i Czesi będą bronić się przed stratą bramki,która będzie nieunikniona w tym meczu, w końcu popełnią błąd i przegrają z Portugalczykami z Cristiano Ronaldo na czele.

