Dziś kolej na roztrzygnięcia w grupie B, gdzie ważą się losy Niemiec, Danii, Portugalii i Holandii. W meczu we Lwowie spotkają się ze sobą ekipy Niemiec i Danii, gdzie faworytem jest oczywiście ekipa wicemistrzów Europy. Co ciekawe statystyki bezpośrednich spotkań przemawiają na korzyść Duńczyków, którzy w sześciu meczach z Niemcami wygrali aż 4-krotnie, raz zremisowali i raz przegrali. Ostatni raz obie ekipy spotkały się ze sobą w meczu towarzyskim w sierpniu 2008 roku, kiedy to padł remis 2:2. Dania po zwycięstwie na inaugurację z Holandią 1:0 uwierzyła w wyjście z bardzo silnej grupy. Jednak w drugim spotkaniu po pięknym widowisku przegrali 2:3 z Portugalią, tracąc gola na wagę remisu w 88 minucie meczu. Ta porażka sprawiał, że spadli na trzecią pozycję w grupie i stoją przed bardzo trudnym zadaniem. Aby być pewnym awansu muszą wygrac z Niemcami, co zdaje się być bardzo cięzkim zadaniem. Nawet jeden punkt może być po za zasięgiem. Wywalczenie remisu może wystarczyć tylko wówczas, gdy Portugalia przegra z Holandią. W innym wypadku Duńczycy odpadają z Euro. Z powodu kontuzji w zespole Danii nie zagra Rommedahl i Zimmlinger. Wikingowie liczyc więc będą tak jak w meczu przeciwko Holandii, na jedną akcję, która zdecyduje o ich zwycięstwie. Będzie jednak bardzo ciężko, gdyż drużyna Lowa jest zabójczo skóteczna i świetnie gra w obronie. Niemcom dzis wystarczy remis, aby zająć pierwsze miejsce w grupie i w ćwierćfinale zagrać przeciwko Grekom. Wszystko za sprawą wygranych z Portugalią (1:0) i Holandią (2:1). Sześć punktów na koncie sprawiło, że tylko oni w całym turnieju nie stracili jeszcze punkty. Do tego świetna postawa strzelecka Gomeza, który strzeli dla reprezentacji wszyskie trzy gole. Więc zdaje się, że Niemcy znajdują się w najlepszej sytuacji, gdyż nie dość, że przewyższają swoich dzisiejszych rywali siłą składu i klasą zespołu, to jeszcze z meczu na mecz grają co raz lepiej i do awansu potrzebny im tylko punkt. Moim zdaniem dziś mecz zakończy się zwycięstwem naszych zachodnich sąsiadów.

