Dziś o godzinie 20:45 we Lwowie zostanie rozegrane ostatnie spotkanie grupy B pomiędzy Danią i Niemcami. Skandynawowie aby zachować realne nasze na awans muszą wygrać. Remis w tym spotkaniu tylko w przypadku porażki Portugalczyków z Holendrami spowoduje wybuch radości duńskich kibiców. Niemcy mają awans praktycznie w kieszeni, według mnie właśnie dlatego to starcie potraktują z przymrużeniem oka, aby zachować więcej sił na spotkanie ćwierćfinałowe, najprawdopodobniej z Grekami. Duńczycy już w kwalifikacjach okazali się pozytywnym zaskoczeniem, wyprzedzając w grupie Portugalczyków, z którymi teraz walczą o ćwierćfinał. Nasi zachodni sąsiedzi w swojej grupie eliminacyjnej zgodnie z oczekiwaniami nie mieli sobie równych, zajmując pierwsze miejsce i wygrywając wszystkie 10 spotkań. Niemcy są stawiani przez specjalistów jako jeden z faworytów do wygrania całego EURO 2012. Duńczycy w dwóch pierwszych meczach wygrali sensacyjnie z Holandią 1:0 i przegrali po bardzo zaciętym meczu z Portugalią, 2:3. Niemcy wygrali oba spotkania, skromnie z Portugalią, 1:0 i pewnie z Holandią, 2:1. W meczach przygotowawczych oba zespoły nie odsłoniły się do końca zaliczając po jednym zwycięstwie (Dania 2:0, Australia; Niemcy 2:0 Izrael) oraz po jednej porażce (Dania 1:3 Brazylia; Niemcy 3:5 Szwajcaria). Obawiam się, że samo spotkanie Duńczyków z Niemcami będzie bardzo zacięte, co może skutkować mała ilością bramek i podziałem punktów, dlatego stawiam że doliczenie 1 gola do konta Duńczyków zapewniłoby im zwycięstwo w tym spotkaniu. Często Skandynawowie pokazywali, że z Niemcami grać umieją. Oba zespoły rozegrały 6 spotkań bezpośrednich, w których Duńczycy aż 4 razy okazywali się być lepsi. Po jednym razie padł remis i triumfowali Niemcy.

