W środę o godzinie 18:00, Portugalia zmierzy się z Dania , na pięknym stadionie we Lwowie. Duńczycy w spotkaniu z Holandią sprawili największą jak do tej pory niespodziankę na tym turnieju. Bardzo dobra gra taktyczna w obronie nie pozwoliła ekipie Oranje na rozwinięcie skrzydeł. Dzisiaj jednak zagrają z Portugalczykami, którzy z bardzo dobrej strony, mimo porażki, zaprezentowali się w spotkaniu z Niemcami. Ekipa Mortena Olsena nie jest najmocniejsza w ofensywie. W pierwszym spotkaniu groźna była jedynie lewa strona z włączającym się do akcji Simonem Poulsenem oraz zdobywcą bramki Krohnem-Dehli. Piłkarze jak Eriksen czy Rommedahl byli praktycznie niewidoczni. Po strzeleniu gola bronili się bardzo mądrze, kiedy tylko mogli próbowali przetrzymywać piłkę jak najdalej od bramki strzeżonej przez Andersena, który taką grą jak przeciw Holandii może szybko wymazać z pamięci kibiców nazwisko Soerensen Podopieczni Paulo Bento pokazali w meczu z Niemcami dobrą grę i sprawili im nie lada problemy. Bardzo solidna obrona, z którą Duńczycy mogą już sobie nie poradzić. Z przodu liderem jest Cristiano Ronaldo, który w pierwszym meczu próbował kreować grę, mało przy tym decydując się na indywidualne rajdy. Nie wydaje mi się, by Duńczyków stać było na tych mistrzostwach na kolejne niespodzianki. W pierwszym spotkaniu wykorzystali słabą obronę Holandii oraz ich niefrasobliwość w ataku. Portugalczycy nie powinni dać rozwinąć skrzydeł rywalom. Tutaj będzie o wiele trudniej by podopieczni Olsena strzelili bramkę. Gospodarze ME 2004 zwietrzyli pewnie bardzo dużą szansę , by wyjść z grupy. Aby bardzo się do tego przybliżyć należy wygrać z Danią, a potem czekać na spotkanie wieczorne. Do tego dochodzi żądza rewanżu, gdyż to właśnie Duńczycy wyprzedzili Portugalię w grupie eliminacyjnej i przez to piłkarze Bento musieli grać w barażach. Przewiduje zwycięstwo Portugalczyków dwiema bramkami.

